Najbardziej istotne to posiadać specjalizacje, dzięki której będziemy bardziej konkurencyjni dla pracodawców

W zglobalizowanej rzeczywistości najistotniejsze są wartości czysto praktyczne, takie, które w sposób konkretny jesteśmy w stanie przedstawić tu i teraz. Liczą się zdolności praktyczne, prawdziwa specjalizacja, która pozwoli nam błyskawicznie wyszukać zatrudnienie.

translator

Autor: rep.louiseslaughter
Źródło: http://www.flickr.com
Obecnie, gdzie za dużo ludzi skończyło studia, a za mało jest solidnych rzemieślników najistotniejsze są realne zdolności, które otwierają przed nami możliwości, może nie zdobycia świata, ale chociaż stabilnego finansowo życia.

Pewnie potwierdzą to posiadający taką specjalizację i obecnie realizują się w swoim fachu. Dobry przykład, to tłumacz języków obcych, ukończył studia filologiczne i szybko wiedział, że chce specjalizować się w tego rodzaju dziedzinie jak tłumaczenia pisemne – porównaj: warszawa biuro (zobacz również monitoring w biurze) tłumaczeń. Najczęściej tego typu osoby na fali odpowiedniej passy są zdecydowane na bardziej zaawansowane rozwiązania, jak tłumaczenia symultaniczne. Jednocześnie, potwierdzą taką tezę też te osoby, co odnalazły swoją pasję po wielu poszukiwaniach. Co prawda, nie odkryli jej na studiach, więc wybrali niedobry kierunek, nie znaleźli jej po ukończeniu studiów, więc byli skazani na wizyty w Urzędzie Pracy, znaleźli je dopiero razem z zawodowym dojrzewaniem. Przez przypadek. Teraz tak zarabiają na życie. Na przykład jeden z nich został stolarzem, drugi renowatorem mebli. Dodatkowo, stolarz poszukał w rodzinnym archiwum i natknął się na zdjęcie swojego pradziadka, który właśnie był… stolarzem.

konferencja

Autor: ActuaLitté
Źródło: http://www.flickr.com
Z tak postawionym twierdzeniem zgodzą się, choć z niemałą rezygnacją, ci, co skończyli studia i mają naprawdę szeroką wiedzę ogólną, lecz poza tym nic nie umieją. Poznali świetnie historie, znają zagadnienia filozofii, wykute mają różnorodne regułki, lecz na rynku pracy są niepotrzebni, ponieważ nie pasują do stworzonego systemu. Są wkurzeni na prawie każdego, na państwo, iż nie oferuje im godnego startu, na uczelnie wyższe, że uczyła ich nieprzydatnych rzeczy, na rodziców, że nie pokierowali nimi lepiej. Na wszystkich, jednak co się dziwić.

Jedno jest oczywiste, mianowicie kolejne pokolenia będą ostrożniej wybierać własną ścieżkę zawodową. Przynajmniej |tak to musi wyglądać. W mediach stale się o tym mówi, a młodzi ludzie, czyli najmocniej zainteresowani, wyszukują w Internecie niezbędnych informacji. Od tego zależy ich przyszłość.

Related Post